Rower zamiast samochodu

rowerem do pracyOprócz biegania lubię jeździć na rowerze. Nie zawsze są co prawda ku temu warunki, a i mrozy z ostatnich dni nie zachęcają do wybierania tego środka transportu. Niemniej jednak przez większość dni w roku sprawdzi się doskonale.

Do niedawna byłem posiadaczem samochodu. Jeździłem małym peugeotem 206 – niezbyt fancy, ale samochód to mało palący i tani w eksploatacji. Co prawda musiałem kilka razy pojawić się u mechanika. Okazało się na przykład, że starsze samochody francuskie posiadają coś takiego jak tylna belka, dowiedz się więcej, która szybko się psuje, zwłaszcza na polskich drogach. Niemniej wymiana tejże kosztowała mnie – jeśli dobrze pamiętam – około 900 zł. To i tak nieźle w porównaniu z kolegą, który jeździ audi i na wizycie u mechanika mniej niż 1500 zł nie zostawia...

Problem tylnej belki dotyczy zresztą też innych samochodów francuskich, jak np. tych popularnych modeli. Ale nie o tym...

Peugeota sprzedałem ze względów m.in. finansowych, ale nie chodziło nawet o te naprawy. Bardziej o ubezpieczenie, benzynę plus wszystkie koszty naokoło jak myjnia czy wymiana opon. Okazało się, że zliczając to wszystko, mógłbym jeździć taksówką i lepiej na tym wyjdę. Bo nie jeździłem dużo. Dlatego też wybrałem rower. Do czego Was zachęcam.

jazda rowerem do pracy

Zalety są wielorakiego rodzaju. Oszczędność finansowa – to na początek. Zdrowie – tego też nie można bagatelizować. Ja akurat biegam, ale jeśli Wy na co dzień ruszacie się mało, rower może zapewnić potrzebną ilość ruchu. No i teraz mogę dumnie powiedzieć, że jestem ekologiczny :) Nie zanieczyszczam środowiska i nie powiększam korków na ulicach.

Rowerzyści nie cieszą się w Polsce zbyt dużym szacunkiem. Ale ja nie z tych walniętych, spowalniających ruch i psioczących na samochody. Wręcz przeciwnie – uważam, że każdy wybiera taki środek transportu, jaki najbardziej mu pasuje. Ale rower warto przetestować. Być może u Was też się doskonale sprawdzi.

Background Image

Header Color

:

Content Color

: